NEWSY

9 hours ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 26.02.2021Mt 5, 20-26Jezus powiedział do swoich uczniów:«Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».Bóg stworzył człowieka w relacji i do relacji. Wyposażył nas w niezbędne narzędzia, by czytać Jego wolę i realizować ją w naszym życiu. Wolą Boga jest, abyśmy byli sprawiedliwi wobec Niego, wobec siebie samych i wobec bliźnich. Bycie sprawiedliwym, patrzenie na innych i na siebie samego oczami Boga, pozwala nam trwać w dobrych relacjach ze sobą i innymi. Gdy jednak przestajemy oddawać innym to, co im się należy, zachowując to dla siebie bądź kierując do tych, do których nie powinno trafić, to powoduje "zluzowanie" naszych relacji...obyśmy w takich sytuacjach jak najszybciej dostrzegli, że potrzebujemy pojednania, bo przecież nasza sprawiedliwość ma być sprawiedliwością Tego, który nas stworzył i stwarza każdego dnia do tego, byśmy potrafili być sprawiedliwi. "Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni" Mt 5, 6 ...
View on Facebook

2 days ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 24.02.2021Łk 11, 29-32Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».Czy wy też tak macie, że chcecie być Jonaszem, który ukrywa się w brzuchu wieloryba? Albo jak ten tłum, który Jonasz potem usiłuje nawrócić?Zaczął się Wielki Post...weszłam na pokład przyjmując popiół nawet kilkakrotnie, bo z dzieckiem, a potem sama dla męża w chusteczkę. To znak zewnętrzny... Ale gdy przyszło do wyrzeczeń... tj. do trwania w szacunku, bliskości, cichego przyjęcia niezrozumienia - uciekam w swoje przywary, jakbym próbowała oszukać przeznaczenie niedoścignionej natury mojego grzechu. Irytacji, brak panowania nad emocjami, obowiązkami, relacjami = złośliwość, gniew...Jonasz po czasie swojej ciemności, kiedy był w rybie, powstał i wołał lud do nawrócenia. Dostał swój znak i sam stał się tym znakiem. A my? A ty? Czy też musisz wpaść w taki potrzask i taką ciemność ? Jezus już Cię odkupił, Jezus był w ciemności i... trzeciego dnia ZWYCIĘŻYŁ!Bóg wlewa odwagę w twoje serce, byś wskoczył w burzę Oczyszczającej Miłości, nawet gdy szaleje sztorm. Niektórym z nas stawia poprzeczkę, by oparli się falom oszczerstw Kościoła czy własnych osądów i trwali przy Krzyżu Miłości wołając do ludu komercji, braku pragnienień o cel i właściwy kierunek.Dobrego dnia ! Rybka w morzu ...
View on Facebook

4 days ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 22.02.2021Mt 16, 13-19Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».Święty Piotr jest świętym, którego w szczególny sposób prosimy o wstawiennictwo i opiekę nad naszą rodziną. Jest patronem obu naszych synów - Piotra i Szymona 🙂 Jego postać jest dla mnie znakiem, który nieustannie przypomina:JEZUS WIE, CO ROBI.Jezus wiedział, co robi, powołując na głowę swojego Kościoła upartego, niepiśmiennego rybaka, który ze strachu o swoje życie wyparł się znajomości z Jezusem. Nasz Pan potrafił dostrzec Boży skarb złożony w sercu Piotra. Kiedy już odpadło wszystko to, co zbędne, ten skarb stał się jego świętością. To wydarza się także dzisiaj, teraz. Jezus widzi skarb, który jest złożony w Twoim sercu, i widzi, dokąd ten skarb może Cię zaprowadzić. To jest właśnie powołanie. A czym jest to, co musisz zostawić za sobą? Co musi odpaść od Ciebie, aby nie przeszkadzało w drodze do świętości? Jeśli nie wiesz, to nic nie szkodzi. Mamy jeszcze czas żeby to odkryć. Najważniejsze, że ON WIE, CO ROBI.Asia B. ...
View on Facebook

1 week ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 19.02.2021Mt 9, 14-15Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?»Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć».Dzisiejszy fragment Słowa oraz dzisiejsza sytuacja o "poście" od komentarza kieruje moje myśli ku słowom Fundamentu Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego*. Zachęca mnie do tego, aby uczyć się być wolnym od przywiązań/oczekiwań, po to, aby gdy okoliczności będą sprawiały, jakbym "tracił Pana młodego" zachować świeżość spojrzenia, serce które wciąż pragnie, jest cały czas wolne i gotowe służyć i kochać. Tak, aby umieć rozpoznawać Boga we wszystkim (czy muzyka weselna gra czy jej nie ma:)), aby zachować pokój i radość drogi z Panem mimo różnych okoliczności. Panie, daj nam proszę serce hojne i wielkoduszne nie ze względu na okoliczności, ale ze względu na Twoją miłość do nas. Wojtek*W drugiej części czytamy:a) I dlatego trzeba nam stać się ludźmi obojętnymi [nie robiącymi różnicy] w stosunku do wszystkich rzeczy stworzonych, w tym wszystkim, co podlega wolności naszej wolnej woli, a nie jest zakazane [lub nakazane], tak byśmy z naszej strony nie pragnęli więcej zdrowia niż choroby, bogactwa [więcej] niż ubóstwa, zaszczytów [więcej] niż wzgardy, życia długiego [więcej] niż krótkiego, i podobnie we wszystkich innych rzeczach.b) Natomiast trzeba pragnąć i wybierać jedynie to, co nam więcej pomaga do celu, dla którego jesteśmy stworzeni (Ćwiczenia Duchowe [23]). ...
View on Facebook

1 week ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 17.02.2021Mt 6, 1-6. 16-18Jezus powiedział do swoich uczniów:«Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».Zastanowiła mnie dziś aktualność tej Ewangelii. Pismo Święte, które jest żywe, powinno przemawiać do nas tak samo dziś, jak i dwa tysiące lat temu, szczególnie jeśli chodzi o Nowy Testament... Ale czy na pewno? Wydaje mi się, że dosłowne interpretowanie dzisiejszej Ewangelii pozostawia niedosyt. Żyjemy w czasach, w których ogromna rzesza ludzi nie chce i nie potrzebuje (w ich mniemaniu) Boga w swoim życiu. Przez część swojego życia również żyłam w takim przekonaniu. Tym, co pozwoliło mojemu sercu otworzyć się na łaskę i obecność Boga, były drobne, codzienne świadectwa znanych mi osób, świadectwa o tym, że wiara może być czymś więcej niż "odbębnieniem" niedzielnej mszy. Dostrzeganie, że ktoś potrafi podjąć post w konkretnej intencji, że bywa na mszy nie tylko w niedzielę, oddaje dziesięcinę, że zaprasza Boga do swojej codzienności i wplata modlitwę w rytm dnia. Dlatego w dzisiejszej Ewangelii najbardziej wyraźnie przemawia do mnie nauka, żeby nie obnosić przed ludźmi czegoś, czego nie noszę w sercu, co byłoby fałszem. Aby nie wykonywać czynności pobożnych tylko dlatego, że ktoś na mnie patrzy, po to żeby sprawić dobre wrażenie. Natomiast jeśli post, modlitwa są szczerym wyrazem wiary, pozwólmy ludziom to zobaczyć. Nigdy nie wiemy, jakie owoce Bóg z tego wyprowadzi. Może nawróci się ktoś, kto inaczej by się nie nawrócił?Panie Jezu, pobłogosław proszę dziś szczególnie wszystkie osoby, które na przestrzeni lat dawały mi drobne świadectwa życia w bliskości z Tobą. Amen ...
View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny
Efraim Rodziny ...
View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 15.02.2021Mk 8, 11-13Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu».A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.Aby dobrze komuś coś wytłumaczyć, zazwyczaj opowiadamy dłużej - nakreślamy historię/kontekst. Żyjąc w takim rozumowaniu wiele razy zderzam się z Bożym Słowem, ktore - mimo wszystko - może być bardzo krótkie, a jednak może nieść ze sobą ogromny przekaz. Tak jest dla mnie i tym razem.Ewangelia ta, choć ma tylko kilka wersów, mocno mnie skonfrontowała z tym, ile razy ja czekam na cud. Czasem czekam cierpliwie, czasem niecierpliwie ale czekam.... Pokładam przy tym dużą ufność w znakach myśląc: niech się coś stanie, może ktoś coś powie, może coś się zadzieje...albo nie zadzieje - o to jest znak!!Jezus widząc oczekiwanie na znak faryzeuszy, nic nie powiedział...tylko westchnął w duszy.Panie Boże, zabierz ode mnie niedowiarstwo i oczekiwanie na wzór Świętego Tomasza, który jak nie zobaczy i nie dotknie, to nie uwierzy.Daj oczy i serce pełne wiary, by nie czekały na Ciebie skoro jesteś cały czas ze mną i troszczysz się o mnie, bym była z Tobą tu i teraz, a ciągle nie żyła przyszłością...Marta ...
View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny
Dzień dobry! Przypominamy, że dziś o godz. 10:30 kolejne spotkanie modlitewne naszej wspólnoty. 🔥👨‍👩‍👧‍👦Tym razem spotkanie z transmisją internetową z Małego Kościoła. ⛪️Możecie także przyjechać do nas do Małego Kościoła na Mickiewicza w Gdańsku. Wpuszczamy w granicach dopuszczonego limitu osób (26) pamiętając o zasadach bezpieczeństwa związanymi z COVID. 😷Jeżeli jesteś zainteresowany uczestniczeniem w spotkaniu online napisz do nas na priv a podeślemy Ci link 🙂 Do zobaczenia już niedługo! ❄️ ...
View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 12.02.2021Mk 7, 31-37Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę»W kratkach konfesjonału pada: idź w pokoju, nie zakrywaj swego wewnętrznego światła pod korcem pychy, oceniania męża/żony, szefowej, dzieci...by poczuć się lepszym. Pozwól sobie utonąć w ciszy Miłości z Krzyża, zejdź ze sceny, gdzie karmisz się pychą i przyjmij Słowo.Panie Jezu, tak często jesteśmy głusi na Ewangelie w życiu codziennym, ukrytym... Odnów więc zmysły, abyśmy nie bali się jej głosić i nią żyć. Ktoś z nadzieją na nieskończone uzdrawianie 😉 ...
View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 10.02.2021Mk 7, 14-23Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».Czytając powyższy fragment długo zastanawiałem się jaki ja jestem, jakie jest moje serce. Często oceniam swoje zachowanie w sytuacjach które mnie spotykają. Tylko podstawowym pytaniem powinno być jakie ja mam naprawdę serce w swoich reakcjach? Nieraz przyłapuje samego siebie, że robię coś wbrew swojemu sercu. Moje serce grzeszy, moje zachowanie nie. Moje zachowanie grzeszy, moje serce nie. Tak ciężko mi czasami żyć w zgodzie z moim sercem, tak ciężko dotrzymać składanych obietnic nie tylko przed samym sobą ale przed najbliższymi. Czyny moje nie idą w zgodzie z tym co naprawdę gdzieś czuje w sobie. Nieraz jakaś sytuacja omamia mnie, gdzie później czuję tak zwanego "moralnego kaca" i wtedy sobie mówię że przecież to nie ja, ja taki nie jestem. Jezus mówi wyraźnie że najważniejsze jest serce, stamtąd pochodzi wszelkie dobro jak i zło. Boże spraw abym zawsze miał zgodę w moim sercu na czynienie dobra, spraw aby umiał słuchać Ciebie całym moim sercem, bo w Tobie jest wszelka dobroć.M. ...
View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 08.02.2021Mk 6, 53-56Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie."Wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie."Nie napisano: jedynie ci, którzy na to zasłużyli. Albo: jedynie ci, którzy obiecali więcej już nie popełnić grzechu. Nie ci, którzy dużo czasu poświęcili na pobożną lekturę, ani nie ci, którzy wiele pościli. Nie ci, którzy modlili się najgorliwiej ani nie ci, którzy oddali cały swój majątek.Wszyscy. Wszyscy, którzy się do Niego zbliżyli. Ci, którzy Go dotknęli.Panie mój, pomóż mi zbliżyć się do Ciebie, aby wszystko to, co we mnie rozpada się i choruje mogło doświadczyć Twojego uzdrowienia, które nie stawia żadnych warunków. AmenAsia B. ...
View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny
Już w najbliższą sobotę 13 lutego o godz. 10:30 kolejne spotkanie modlitewne naszej wspólnoty. 🔥👨‍👩‍👧‍👦Tym razem spotkanie z transmisją internetową z Małego Kościoła. ⛪️Jest możliwe uczestniczenie w spotkaniu w Małym Kościele w granicach dopuszczonego limitu osób (26) pamiętając o zasadach bezpieczeństwa związanymi z COVID. Link do transmisji podany będzie bliżej terminu wydarzenia. 🎥 Konferencję o Sakramencie Eucharystii wygłosi o. Paweł Szpyrka SJ. Do zobaczenia! 😀PS Nie zapomnijcie przekazać informacji dalej do wszystkich zainteresowanych! 💬 ...
View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 05.02.2021Mk 6, 14-29Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: «Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim». Inni zaś mówili: «To jest Eliasz»; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: «To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał».Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce.Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie."Jedno ze zdań tej Ewangelii szczególnie przykuło moją uwagę:"Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał"Mówi się często: "mieć święty spokój". Ale czy spokój naprawdę jest taki święty? W moim przypadku "spokój" oznacza często siedzenie w poletku swoich znanych nawyków, ograniczeń, przyzwyczajeń i grzechów. Może nie jest idealnie, ale przynajmniej "mam spokój"... Wszystko jest znane, wiem, czego się spodziewać.Mimo że Jezus jest Księciem Pokoju, Jego głos, Jego nauczanie często może wywoływać odczucia "świętego niepokoju". Niepokoju, który wskazuje, że coś jest nie tak, że potrzebna jest zmiana, nawrócenie. Niepokoju który przynagla do opuszczenia swojego poletka i wypłynięcia za głosem Pasterza na nieznane wody. Kiedy runie pozorny, zewnętrzny spokój, którym obudowałam swoje serce, żeby przypadkiem nie doznało zranienia - wtedy uczynię przestrzeń, aby do mojego serca wkroczył Książę Pokoju. I wtedy mój spokój naprawdę stanie się święty. Niezależny od tego, co na zewnątrz.Książę Pokoju, pragnę przyjąć Ciebie w moim sercu jako jedyne źródło bezpieczeństwa i spokoju. AmenAsia B. ...
View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 03.02.2021Mk 6, 1-6Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.Wyobrażam sobie tę scenę z dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus z zapałem i zaangażowaniem serca opowiada Nazarejczykom o Bogu Ojcu. Jezusa który pragnie uzdrawiać i przez to objawiać Bożą miłość i moc. I wyobrażam sobie Jego słuchaczy, których do świątyni mogła przyciągnąć ciekawość, chęć sprawdzenia czy Ten, o którym mówią że czyni cuda, jest tym którego przecież znają od dawna, który wśród nich dorastał i pracował, którego pewnie „kojarzą” chociażby z widzenia. „Skąd to u Niego?” – pytali, przysłuchując się i zastanawiając jednocześnie, co to za mądrość, skąd te uzdrowienia, których podobno dokonuje.„Przysłuchiwali się” ale czy coś usłyszeli? Wiedzieli coś o Jezusie, widywali Go wcześniej ale czy Go poznali? Jezus przyszedł się z nimi spotkać, ale ich osąd (który wypracowali pewnie już przed spotkaniem), przyklejenie łatki, a może nawet przyzwyczajenie do Jego Osoby nie pozwoliły im na podjęcie refleksji, na jakąkolwiek otwartość serca, sprawiły że w odpowiedzi na nauczanie Jezusa, jedynie lekceważąco wzruszyli ramionami.Zastanawiam się, czy będąc „w moim domu, wśród moich krewnych, w mojej ojczyźnie”, pośród osób które znam, które są bliżej lub dalej w mojej codzienności – jak mąż, dzieci, rodzice, teściowie, przyjaciele, znajomi, potrafię naprawdę słuchać? Czy pomimo poczucia że „przecież ich znam”, potrafię tworzyć przestrzeń szczerego spotkania, dzielenia się sobą, w którym w otwartości serca, słucham, staram się rozumieć, wydobywać dobro z tego co usłyszę, bez lekceważenia i oceniania? Wziąć w nawias to, co dotychczas dowiedziałam się o tych osobach, uciszyć „wewnętrznego krytyka” i po prostu się wsłuchać, dając innym swoją uwagę i czas, ufając że mogę usłyszeć głos Boga który przychodzi, w tych małych codziennych albo i niecodziennych spotkaniach.Dobrze wiem, że nie zawsze jest to proste…Panie Boże, proszę Cię dziś, uchroń mnie przed tą zatwardziałością serca, która zamyka przed innymi. Daj mi Ducha Świętego, który pomoże mi słuchać, słyszeć oraz dostrzegać Ciebie w moich bliźnich. Magda ...
View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 01.02.2021Mk 5, 1-20Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze.Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach. A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.Dzisiejsza Ewangelia jest bardzo dramatyczna, gwałtowna, wręcz przerażająca. Złe duchy doprowadzające człowieka do szaleństwa i agresji, dwa tysiące świń topiących się w jeziorze, pasterze krzyczący z przerażenia... Wyobrażacie sobie ten chaos? Hałas, dynamikę ludzkich emocji i reakcji?Najczęściej zapraszam Jezusa do mojego życia wtedy, kiedy wszystko mam "poukładane". Kiedy mąż zajmie się dziećmi, ja mogę w ciszy i samotności usiąść do pobożnej modlitwy. Do kościoła chodzę najczęściej sama, bo wkurza mnie, kiedy przychodzę na Mszę i nic z niej nie usłyszę tylko biegam za dziećmi. Zwracam się do Boga wtedy, kiedy uda mi się uspokoić, upchnąć gdzieś do szafy codzienny rozgardiasz.Z czasem okazuje się, że takich chwil jest coraz mniej... I że coraz mniej rozmawiam z Bogiem, bo wstydzę się mojego wewnętrznego i zewnętrznego bałaganu. Wstydzę się gwałtownych emocji u siebie i u dzieci, swojej słabości, poczucia, że moja rodzina pogrąża się w chaosie. W dzisiejszej Ewangelii Jezus spotyka się z człowiekiem, który mieszkał między grobami, i przynosi mu wolność. Nie boi się obcowania z człowiekiem agresywnym, niespełna rozumu, zniewolonym. Jak często zapominam, że On jest większy od moich grobów!Panie, pragnę zaprosić Cię dziś do mojej codzienności. Do mojego chaosu, słabości, porażki, między moje groby. Wysławiam Ciebie, bo Ty jesteś większy od tego wszystkiego. Przynosisz mi wolność, jeśli tylko nie będę wstydziła się z Tobą spotkać. AmenAsia B. ...
View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 29.01.2021Mk 4, 26-34Jezus mówił do tłumów:«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.Jest to Ewangelia, która niesie ciepło i pokój, pokrzepia serce i duszę,Mówi o tym, że nasienie wrzucone w ziemię rośnie i kiełkuje. Dzieje się to bez względu na czas - czy ktoś na nie patrzy jak rośnie czy też nie - ono po prostu rośnie.Można by rzec - akcja się dzieje!Bardzo mocno ten fragment Ewangelii zobaczyłam w prostej sytuacji w aucie, która miałą miejsce kilka dni temu. Wracałyśmy z córkami z zajęć i miałyśmy zajechać do znajomych ze Wspólnoty by pożyczyć od nich strój na bal karnawałowy dla synka. Później miałyśmy pojechać po tzw. "drodze" do innych znajomych, od których mieliśmy coś odebrać. Gdy tak jechaliśmy jedna z córek powiedziała: "Mamo, ale ta Wspólnota to wielkie dobro. Bo Wspólnota to nie nazwa, miejsce, kościół, tylko ludzie, którzy w niej są.".I tak między ulicami i światłami usłyszałam coś niesamowitego - "ziarno zasiane kiełkuje".Cieszę się z tego ogromnie tym bardziej, że skupiona na drodze i sprawach, które miałam do zrobienia jeszcze tego wieczora nie wchodziłam w żadne wątki duchowe, a tu proszę zupełnie znienacka głębokie przemyślenia... - "czy śpi czy czuwa, we dnie i w nocy".Tak samo jest w drugą stronę - gdy zamiast ziaren sieję szkodliwe rzeczy, np. złość, frustrację, zbieram złość i frustrację i tym podobne. Ileż razy zabrakło mi cierpliwości, czasu i zrozumienia.a potem musiałam ze smutkiem pozbierać co zasiałam.To takie proste a jak często muszę sobie o tym przypominać.Jak to mówi przysłowie: "Zbierzesz to co zasiejesz".Dziękuję Ci Boże, że dajesz mi swoje SŁOWO, które prowadzi w dobrą stronę 🙂Dziękuję za ludzi wokół, np. za męża, na którego zawsze mogę liczyć, że sprostuje gdy pobłądzę 🙂Dziękuję Ci za wszelkie sytuacje, które mi pokazują, co sieję.Marta ...
View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 27.01.2021Mk 4, 1-20Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej, na jeziorze, a cały tłum stał na brzegu jeziora. Nauczał ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: "Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno ziarno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na grunt skalisty, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i uschło, bo nie miało korzenia. Inne padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i wydawały plon, wschodząc i rosnąc; a przynosiły plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny". I dodał: "Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!" A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: "Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby „patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona wina”. I mówił im: "Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże więc zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci, którzy są na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi Szatan i porywa słowo w nich zasiane. Podobnie zasiewem na gruncie skalistym są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Potem gdy nastanie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to ci, którzy wprawdzie słuchają słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że pozostaje bezowocne. Wreszcie zasiani na ziemię żyzną są ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny".W dzisiejszej Ewangelii poruszyły mnie słowa ,,(…) i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim”.Tłum trwa tu w postawie słuchania, bycia z Jezusem. On nie zmusił ludzi do tego żeby przy Nim byli, oni chcieli Go słuchać. Jezus potrafił zaciekawić swoimi przypowieściami. Dzięki nim potrafił przedstawić drogę wyboru. Mogę być ziarnem między cierniami lub w żyznej glebie. Mam wolną wolę.Jezus czeka dziś na Ciebie na brzegu jeziora – czy chcesz mu potowarzyszyć?Marta ...
View on Facebook

1 month ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 25.01.2021Mk 16 15-18I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».Prawie za każdym razem gdy czytam Słowo Boże mam pewien dylemat. Trudno mi rozeznać się w tym, które słowa traktować dosłownie, a które jako pewnego rodzaju metaforę. W Ewangelii Jezus wyraźnie i szczegółowo wskazuję na znaki świadczące o wierze. Brak ich dosłownego doświadczenia zmusza mnie do refleksji nad stanem mojego ducha i mojej gorliwości w wypełnianiu jego słowa. Jezus wzywa do głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu, ale jeśli nie chcę sam skazać siebie na potępienie muszę w pierwszej kolejności zadbać o własne życie Ewangelią.Damian ...
View on Facebook

1 month ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na piątek 22.01.2021Mk 3, 3-19Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.Jezus powołuje tych "których sam chciał". To Słowo daje mi dziś wewnętrzny pokój. Jeśli jestem powołana do konkretnej posługi Jezus mnie "zawoła". Nie powinnam wchodzić w każde otwarte drzwi gdzie jest coś do zrobienia. Z tych konkretnych gdzie dla mnie jest rola usłyszę moje imię. Oprócz tego, że czuję się uspokojona przez Jezusa, to także wiem, że muszę być czujna, aby Go usłyszeć. Nie mogę być zbyt zajęta, aby nie dostrzegać drzwi i nie mogę być zbyt ospała, aby moje zmysły wychwyciły wołanie. Jezu ufam, że mówisz przez moje pragnienia, tam skrywa się Twój głos, jeśli tylko moje myśli i serce trwają przy Tobie.Amen ...
View on Facebook

1 month ago

Efraim Rodziny
Komentarz do Ewangelii na środę 20.01.2021Mk 3,1-6Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.Jezus działa jawnie. Pyta głośno. Zwraca się bezpośrednio. Lecz faryzeusze się chowają. Śledzą go. Błąkają się po zaułkach, przebywają w cieniu. Zapytani milczą. Na zewnątrz kamienna twarz, ale ich serca twardnieją, w nich skrywa się zazdrość, zawiść, nienawiść. Nie mówią nic, w ukryciu jednak planują już spisek.Ile może się zadziać w sercu, za plecami, w tajemnicy….Ile razy to ja przemilczam prawdę, nie zdobędę się na szczerość, w sercu gromadzę urazę i oceny. Ile razy śledzę ruchy i przyłapuję. Ile razy w myślach wydaję wyroki, lub układam godne politowania teorie spiskowe. Kim jestem kiedy nikt na mnie nie patrzy, w miejscach ciemnych, mrocznych, w ukryciu?Panie, dzisiaj proszę ucz mnie wychodzić z mojego cienia. Naucz mnie być przejrzystą jak Ty, jasną i czytelną w słowach i czynach przed ludźmi i przed Tobą.J. ...
View on Facebook