NEWSY

2 days ago

Efraim Rodziny

Zostały 4h do ostatniego ze spotkań z jubileuszowego cyklu "Pan i Ożywiciel" w #radioWinnica. 💜

O Duchu Świętym oraz początkach wspólnoty EFRAIM porozmawiamy m.in. z pierwszym liderem Marcinem Urbańskim.

Zapraszamy! 🎥 👉 youtu.be/Z2veaHllTgY
...

View on Facebook

2 days ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 25.05.2020
J 16, 29-33

Uczniowie rzekli do Jezusa: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś».

Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.

To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».

Uczniowie, widząc to co czyni Jezus, to czego naucza, zapewniają, że będą Mu wierni. Wydaje im się, że lepiej rozumieją Jego naukę.

On jednak wie, że pomimo tych zapewnień dojdzie wśród nich do zdrady i rozproszeń. A co na to Jezus? Jezus zna wszelkie ich słabości i...mimo wszystko zapewnia o swojej opiece i nawołuje do odwagi w niesieniu dobra i miłości.

Ten fragment przypomina mi także sytuacje, w których kolejny raz kłócę się z mężem...kolejny raz o te same problemy. I tylko z Bożą odwagą i siłą potrafię przebaczyć lub przyznać się do błędu... Jezus daje mi odwagę do podejmowania walki o miłość w naszym małżeństwie.

Asia, żona Jacka
...

View on Facebook

5 days ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na piątek 22.05.2020
J 16, 20-23a

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość.
Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu – z powodu radości, że się człowiek na świat narodził.
Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać».

Jezus zapowiada, że po czasie smutku nadejdzie radość, która zagości w naszych sercach i której nikt nie będzie w stanie nam odebrać.
Smutek i radość - przeciwstawne sobie stany ducha, które przeplatają się w naszym życiu...

Człowiek dąży do szczęścia i czasami wkłada wiele wysiłku, by ukryć swój smutek głęboko wewnątrz siebie, by nie było go widać na zewnątrz.

Niektórzy ludzie ulegają ułudzie bogactwa... myślą, że da im szczęście. Inni szukają szczęścia w sławie, w zakupach, jedzeniu, wyglądzie... Można by tak jeszcze długo wymieniać, bo przecież takich bożków trochę mamy...

Dziś z uśmiechem wspominam swoje nieprzemyślane słowa do stojącego obok męża - mówiłam mu, że już więcej nie chcę rodzić, bo to jest ból nie do wytrzymania. A było jednak dokładnie tak, jak Pan Jezus mówił w Ewangelii: gdy urodziłam, zapomniałam o wszystkim. Radość ogarnęła moje serce i trwała, tak że niedługo później zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko. I tak urodziły się dwie córeczki, potem jeszcze syn, jedno dzieciątko mamy też w Niebie. Dla mnie to takie namacalne doświadczenie słów z tej Ewangelii.

Ostatnio przypominając sobie postać i życie Jana Pawła II, najmocniej uderzyło mnie to, że pomimo śmierci brata i mamy, nieco później też ojca, w trudnych czasach wojny nasz święty nie poddał się smutkowi.

Panie przypominaj mi o Twojej obietnicy radości - niech to będzie dla mnie światło w trudnych chwilach.

Marta
...

View on Facebook

1 week ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na środę 20.05.2020
J 16, 12-15

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

Prawda bywa trudna, ciężka i niewygodna.
Nieustannie odkrywam, że uciekam przed prawdą o mnie i moim Ojcu. Gdy tylko Duch Święty pozwoli mi poznać jakąś prawdę o mnie, odczuwam ulgę i cieszę się, że to już za mną.
Po chwili jednak przychodzi kolejna rzeczywistość, jeszcze trudniejsza, która domaga się tego samego.
Czasem brakuje już sił, łatwiej byłoby machnąć ręką i udawać, że tego nie ma.
Duch Święty, Duch Prawdy pomaga mi iść dalej i głębiej. Uczy mnie tego, jak patrzy Bóg, uczy tego, że moja słabość nie jest czymś złym, lecz ogromnym polem dla Bożej miłości i łaski.
W ostatnim czasie doświadczam obficie drogi po kolana w błocie.
Jestem przekonany, że tylko z Duchem Świętym jestem w stanie tę drogę przejść.
Tylko mój Ojciec jest w stanie to błoto zamienić w kwitnącą łąkę i las pełen życia.
Widzę to codziennie.

Kamil
...

View on Facebook

1 week ago

Efraim Rodziny

Nie możemy się już doczekać! Z kolejnym gościem słyszymy się dziś o 21:00! 🎙Zapraszamy Was serdecznie na kolejną audycję #radioWINNICA!

Przypominamy! Poniedziałek (18.05) o 21:00! 🎙

www.youtube.com/watch?v=rZz-xDmeu-Y

Gościem będzie Marcin Jakimowicz - redaktor "Gościa Niedzielnego", lider wspólnoty modlitewnej, ewangelizator, autor książek, dusza towarzystwa 📚✒⛪📰

Jest niepowtarzalna okazja do zadania mu pytań, które zostaną zadane na audycji!

Zachęcamy do wpisywania w komentarzach! A jeszcze jutro, w trakcie trwania audycji! 📻🔴

fot. Anna Pochopień
...

View on Facebook

1 week ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 18.05.2020
J 15, 26 - 16, 4a

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.
To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem»

Nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Czy te słowa Jezusa odnoszą się jedynie do prześladowania pierwszych chrześcijan niemal 2000 lat temu? Zastanawiam się, jak rozumieć tę zapowiedź w mojej codzienności. Tak wiele rzeczy jest we współczesnym świecie postawionych na miejscu Boga: pieniądze, sława, władza, ale przede wszystkim sam człowiek. Ktoś, kto aktywnie zwalcza Kościół i szydzi z ludzi wierzących może myśleć, że oddaje cześć bogu-człowiekowi, ideałom humanizmu czy demokracji, które jednak, kiedy nie są zakorzenione w Bogu, stają się swoją wypaczoną karykaturą.

Jezus obiecuje, że pośle nam Ducha Prawdy. Ten właśnie Duch musi stać się naszym oddechem i krwioobiegem naszych rodzin, abyśmy potrafili względem ludzi o różnych, również skrajnych czy atakujących Kościół poglądach trwać jako świadkowie prawdy, a nie poganie, którzy wyłupiają oko za oko.

Panie Jezu, napełnij nas Twoim Duchem Prawdy, abyśmy świadczyli o Tobie w świecie, który często nie chce słuchać prawdy i prawdę zabija. Amen
...

View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny

Jak wspominaliśmy, w najbliższym miesiącu zaplanowaliśmy wiele atrakcji dotyczących obchodów 25-lecia wspólnoty Efraim. 🎉

W poniższym filmiku znajdziecie wszystkie informacje 👇

W związku z sytuacją w naszym kraju obchody 25 lecia Efraima nie odbędą się w takiej formie jaką planowaliśmy. Niestety nie uda nam się spotkać fizycznie w tak licznym gronie. Jednak liczymy, że uda nam się połączyć duchowo. W związku z tym proponujemy:

✔️ Seria radiowych spotkań z gośćmi - powspominamy dawne czasy, porozmawiamy o Duch Świętym. Każdy z was będzie mógł zadać pytanie naszym gościom. Wszystko odbędzie się za pośrednictwem kanału DA Winnica na youtubie:

www.youtube.com/channel/UCbP2vrGSgRHWsG9w1hdDohA

Terminy spotkań oraz listę gości podamy później.

✔️ Wspólna nowenna - w duchowej łączności ze wszystkimi członkami wspólnot będziemy trwali w modlitwie przed Zesłaniem Ducha Świętego. Nowenna będzie trwała od 22.05 do 30.05. Zapisy pod linkiem:

docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScDg3YWh7YPZRClXDOy6dtr6tyhGY4yQzzFP9k1S0-q7DPZNA/viewform?usp=s...

Zapisy trwają do 18.05.2020 r.

✔️ Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego – rozpoczynamy w sobotę 30.05 o godzinie 8:00, kończymy w niedzielę 31.05 również o godzinie 8:00. Aby Jezus w kościele nie został sam prosimy zapisać się na konkretne dyżury:

docs.google.com/spreadsheets/d/1UaF6GdkObZA30OhncvByluz2Br381VHBpECEKOfwVpE/edit?usp=sharing

Można się zapisywać na pół godziny lub więcej oraz kilkukrotnie w ciągu całego czuwania.

✔️ Msza Święta z modlitwą uwielbienia – odbędzie się 31.05 o godzinie 13:00 w małym kościele. Podczas mszy w kościele będzie mogło przebywać maksymalnie 26 osób (chyba, że do tego czasu władze państwowe zmienią obostrzenia). Msza będzie również transmitowana na kanale DA Winnica:

www.youtube.com/channel/UCbP2vrGSgRHWsG9w1hdDohA

Zachęcamy do zapisów i uczestnictwa w wydarzeniu. Mamy nadzieję, że ten czas będzie wartościowy i pełen Ducha Świętego.

Pozdrawiamy!
...

View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na piątek 15.05.2020
J 15, 12-17

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.

Jezu, Synu Ojca gdy to mówisz : << Wy jesteście przyjaciółmi moimi>> wiesz, że za chwilę jeden Cię wyda, inny zaprze się Ciebie. Wylewasz morze dobroci, akceptacji...a ja nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie uśmiercić swoją pychę. Pytam Cię Boże...kiedy z uśmiechem docenię, że mąż dba o własny rozwój, że robi zakupy do domu na swój własny sposób? Kiedy pochwalę dziecko, z którym się trudziłam i w sercu rosłam w pióra z faktu, że miałam taki fajny pomysł na wspólną z nim aktywność, a ono inaczej zorganizuje sobie potem czas, że po prostu chce inaczej, chce mieć swoją autonomię?

Trójjedyny Boże, wierzysz we mnie gdy ja w siebie nie wierzę... Szepczesz do mojego serca: daj mi ofiarę z twojego ego, a ja przyjdę z łaską.<<Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili>>

Ala
...

View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny

Pamiętacie, że w tym roku obchodzimy 25-lecie studenckiej wspólnoty EFRAIM? 🎉

Z tej okazji odbędzie się wiele atrakcji! 🎁

Na kanale Youtube DA Winnica odbywać się będą ciekawe rozmowy i wspominki dawnych czasów. 🎥

Już jutro pierwsza z nich! Zapraszamy wszystkich o godz. 21:00 na spotkanie z Paweł Sawiak SJ! 🔥

youtu.be/jxwlDEvkM30
...

View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na środę 13.05.2020
J 15, 1-8

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Piękna jest ta Ewangelia. Co Pan Bóg chce w niej powiedzieć? Chce spotkać się w niej z Tobą a nie z jakimś zbiorem ludzi w danym kościele czy wspólnocie. Uczę się to odkrywać, smakować to Słowo.

W kontekście tego fragmentu chciałam się podzielić, że słuchając osób duchownych czy świeckich nauczających o Bogu podziwiałam ich mądrość, wiedzę, rozumowanie Bożej rzeczywistości, elokwencję itd.
Ale ten fragment mocno pokazuje mi, że żadna z tych osób nie byłaby w stanie czynić tego co robiła sama z siebie w oparciu o dobre chęci czy wielkie talenty jakie posiadała. Wszystko w Bogu i przez Boga.

"Proście o cokolwiek chcecie a będzie Wam dane" mówi Pan. Co jakiś czas przychodzą mi myśli o różnych świętych, przyglądam się im. Czasem obejrzę film, czasem przeczytam książkę czy usłyszę o nich w kościele. W piosenkach dla dzieci Mocni w Duchu śpiewają, że każdy może by święty jeśli tylko chce. A może by tak na serio poprosić o świętość? Skoro napisane jest, żeby prosić o wszystko. Nie gdy będę lepsza bo jeszcze tu i tam nędza. Niby nie jest źle ale to przecież nie wystarczy, albo kiedy mąż się zmieni no bo na razie to się nie da. Może na emeryturze...?

Może by tak poprosić Boga o autentyczną relację z Nim? By doświadczać bycia Bożym dzieckiem w pełni i nie czaić się duchowo. Nie dać się zwodzić kłamstwu, że nie jestem godna.

Pod koniec Ewangelii przyszły mi pytania: "Co już mam, o co prosiłam i dostałam, a o co nie prosiłam i po prostu dostałam? I zobaczyłam ile tego mam. To, że właśnie teraz czytam Słowo Boże i myślę o Nim to już jest dar!
Spójrzmy na to Słowo z wdzięcznością, rozradujmy się!!! Wracajmy do obrazu z tej Ewangelii. Ja zostaję z obrazem winnego krzewu, którego jestem częścią. Mam w Nim wszystko czego mi potrzeba. Chcę w Nim trwać i przynosić owoc - oto moja prośba Panie.

Marta
...

View on Facebook

2 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 11.05.2020
J 14, 21-26

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?»
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

Uwielbiam jak Jezus potrafi zmieniać optykę opisywanej rzeczywistości. Zaczyna od "Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje". Wszyscy wiemy jak bardzo jest to trudne. Radykalność niektórych przykazań Jezusa nie ułatwia sprawy. Wszakże już samo spojrzenie pożądliwe, a nie tylko akt cudzołóstwa, jest grzechem. Na szczęście Jezus nie zostawia nas w tej sytuacji bez wyjścia... Jezus mówi: "Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę". Wystarczy więc miłować Jezusa, a zachowanie nauki przyjdzie naturalnie.

Jezus uczy mnie, żebym do przykazań nie podchodził jak księgowy, który skrupulatnie liczy wszystkie plusy i minusy. Przecież i sam Jezus nie rozlicza mnie na podstawie raportu moich grzechów. Musimy kochać... Jak będziemy napełnieni miłością, to nawet do głowy nam nie przyjdzie, żeby sprzeciwić się nauce Jezusa, nauce, która jest najpiękniejszym wyrazem miłości.
A co stanie się, jak to wszystko zapomnimy i pogrążymy się w otchłani rozpaczy? Bóg dał nam Ducha Świętego - On nam o wszystkim przypomni. I na nowo nauczy miłować.

Piotr Maziar
...

View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny

Co u nas słychać?
Dalej w domu trwamy i dalej uwielbiamy! 💁‍♀️🔥💁‍♂️

Dlatego zapraszamy już jutro, w sobotę, na naszą modlitwę uwielbienia.

Gdzie?
u Ciebie w domu 🏠

Jak dołączyć?
Napisz do nas tu na fb 📩, a my wyślemy Ci link, pod którym jutro będziesz mógł NA ŻYWO dołączyć do modlitwy.

Do zobaczenia! 😊
...

View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na piątek 08.05.2020
J 10, 11-16

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”.

I nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz. Jak bardzo nasz Kościół potrzebuje takiego zjednoczenia z Chrystusem. Ostatnio jakoś mocniej uderzyły mnie słowa w liturgii Mszy świętej: "wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół". Tyle potrafimy tworzyć podziałów nawet w jednym i tym samym Kościele. Tyle jest w nim duchowości, księży, którzy do nas trafiają lub nie trafiają, głosów przeciwstawnych sobie...czasem można się w tym już zagubić...

A czy skupiamy się my sami na poszukiwaniu Chrystusa? Na przyglądaniu się Mu, kontemplowaniu Jego oblicza, czytaniu Słowa Bożego? Słuchaniu tych głosów, które pochodzą od dobrych pasterzy?
Moje duchowe zagubienie często właśnie na tym polega, że za mało z Nim przebywam, za mało rozeznaję.

Tak bardzo porusza mnie, że Chrystus, Dobry Pasterz pomimo naszych różnic w patrzeniu na Niego, sprawia, że nasz Kościół trwa.

Jezu Chryste, Dobry Pasterzu zjednocz swoje wszystkie owce.

Agnieszka Maziarz
...

View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na środę 06.05.2020
J 14, 6-14

Jezus powiedział do Tomasza:
„Ja jestem drogą, prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.

Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię".

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi: „Będziecie dokonywać jeszcze większych dzieł niż Ja dokonałem, o cokolwiek poprosicie w Moje imię, otrzymacie to”. Rzeczywiście, w Dziejach Apostolskich można przeczytać o cudach dokonywanych przez apostołów. Jednak dlaczego nie doświadczamy tego dzisiaj? Czasem wytrwale o coś prosimy, przywołując imienia naszego Pana, a nie otrzymujemy tego. Słyszy się bardziej lub mniej wiarygodne relacje o cudownych uzdrowieniach, ale nie słyszałam ostatnio, aby gdzieś zbierały się tłumy chorych, bo uzdrawia nawet cień osoby działającej w autorytecie Chrystusa. Co się stało? Czyżby Słowo Boże się „zdezaktualizowało”, czy obietnica Jezusa jest przeterminowana?

Słowo Boga jest żywe, działa tu i teraz, a Jego obietnice są nie do zachwiania. Co do tego możemy mieć pewność. Ale w tym fragmencie Jezus mówi do swoich UCZNIÓW. Czy ja jestem uczniem Chrystusa? Odkryłam jakiś czas temu przykrą prawdę, że chyba nie do końca. Powierzchownie – oczywiście, że tak, ale w głębi serca chowam przywiązania, których nie chcę i nie potrafię poświęcić. To czyni ze mnie bardziej kogoś w rodzaju widza niż ucznia.

Panie, Ty, który jesteś Drogą do Ojca, proszę przemień moje serce, aby stało się całe oddane Tobie, godne przyjęcia Twoich obietnic i dokonywania wielkich dzieł w Twoim imieniu. Amen.
...

View on Facebook

3 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 04.05.2020
J 10, 11-18

"Jezus powiedział:
«Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.
Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca»."

Jezus – Dobry Pasterz oddaje życie swoje za owce. Z Miłości. Tajemnica…

Bóg tak ukochał świat, że dał ludziom swojego Syna. Z Miłości.
Jezus, wiedząc o wylewającej się miłości Ojca, odpowiadał w swoim życiu tym samym...i tylko tym - miłością. Tego chcę się od Niego uczyć...życia w Bogu, a więc życia w Miłości.

Wdarło się w moje życie kłamstwo o tym, że jestem dzieckiem niechcianym, nieplanowanym, niewyczekiwanym…że jestem wpadką. Zakotwiczenie się w tej myśli odbierało mi radość życia, powodowało ogrom lęku i frustracji, obniżenie nastroju. Na szczęście dziś już wiem, że to kłamstwo. Moje życie jest dowodem istnienia i miłości Boga. Życie każdego z nas to cud. A przecież człowiek zawodzi, nieraz nawala, za to Bóg nigdy.

Boże Ojcze, Jezu - Dobry Pasterzu, Duchu Święty, dziękuję za moje życie. Dziękuję, że nie jestem sierotą, a przynależę Bogu i jestem piękną Jego naturą...naturą Boga, który stwarza z miłości i do miłości, Boga, który kocha, otula, przytula… Bo taki jest nasz Bóg! I nic, i nikt tego nie może zmienić! Amen!

Patrycja, córka Boga:)
...

View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na piątek 01.05.2020
J 6, 52-59

"Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

To powiedział, nauczając w synagodze w Kafarnaum."

Jak Ty możesz dać mi zbawienie? No powiedz mi, jak. Gdzie jesteś Panie, jak szukam Ciebie w pracy, w moim kierowniku i kolegach, i w tej ich całej brudnej polityce i walce o to kto ma rację, czy w relacji z moim teściem i moim rodzonym ojcem, którego prawie nie znam a za którym po prostu teraz tak po męsku tęsknię - gdy szukam, szukam i nie mogę Cię znaleźć. Czy mogę założyć, że jesteś w każdym 'moim małym Kafarnaum'.

Zwracam się do Ciebie teraz rozpoczynając każdy zwrot z dużej litery a jeszcze kilka minut temu miałem zamiar pisać używając małych liter. Dziękuje Ci za to że potrafiłem wychwycić tą pokusę, i jeszcze jedną jak zaraz po niej sfrustrowało mnie okienko gmaila. Świadomość, że udało mi się to dostrzec sprawiła że ponownie wrócił pokój. Cieszę się że powiało z właściwej strony, że znowu mam nadzieję że będę żył na wieki.

Jezusie z Nazaretu chce zapraszać Cię ciągle do mojego Kafarnaum.

Dawid
...

View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny

Dziś przychodzimy do Was ze słowem z Ewangelii św. Jana. Wierzymy, że to słowo będzie poruszać Wasze serca 🕊

Komentarz na środę 29.04.2020
J 6, 35-40

"Jezus powiedział do ludu: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby czynić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał."

Dlaczego Jezus wybrał chleb jako znak swojej obecności na ziemi? Mógł wybrać przecież dowolny z najszlachetniejszych pokarmów, powiedzmy szafran albo miód... Coś bardziej drogocennego, królewskiego.

Chleb jest (a przynajmniej był w tamtej kulturze) pokarmem spożywanym codziennie. Jezus wskazuje, że musimy spotykać się z Nim codziennie, bo inaczej nie będzie w nas życia. Staniemy się duchowo niedożywieni, a człowiek niedożywiony nie rozwija pełni swojego potencjału tylko wegetuje. Mówimy nieraz, że nie znaleźliśmy czasu na spotkanie z Jezusem, bo „codzienność nas przytłoczyła”. Tymczasem to Jezus powinien stać się codziennością, powszednim pokarmem.

Jezus wskazuje też jasną drogę tym, którzy pragną Go naśladować. „Mamy Boga który jest pokarmem, nie konsumentem”*. Czy ty konsumujesz życie, czy rozdajesz się karmiąc innych ludzi – codziennie?

* Szymon Hołownia, Boskie zwierzęta. Nie, nie jest to agitacja polityczna 🙂
...

View on Facebook

4 weeks ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na poniedziałek 27.04.2020
J 6, 22-29

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie.A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

Czy szukam Jezusa z taką determinacją z jaką lud szukał Go nad Jeziorem Galilejskim?

Pomimo tego, że ja ostatnio w tej kwestii niedomagam, to Jezus wychodzi mi na spotkanie. Przychodzi w sercach ludzi, którzy swoim życiem świadczą o jego łaskawości. W sercach ludzi, którzy poświęcają się budowaniu Wspólnoty Kościoła - także jej małej części jaką jest wspólnota Efraim Rodziny.

Pan troszczy się o swój lud. Troszczy się o mnie i o moją Rodzinę.

Damian
...

View on Facebook

1 month ago

Efraim Rodziny

Komentarz do Ewangelii na piątek 24.04.2020
J 6, 1-15

"Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.
Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.
Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.
Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».
Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»
Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę".

W dzisiejszej Ewangelii rozmowa Jezusa i Uczniów jest dla mnie obrazem tego, jak ja przychodzę do Niego i skupiam się na tym, jak mało mam wobec tego jakie pragnienia/wyzwania/problemy Mu przedstawiam i są w moim sercu.

Trochę też widzę siebie w tym tłumie, przychodzę do Jezusa z nadzieją, że On sprawi cud. Jako człowiek jestem bezradna w wielu kwestiach , On jest Wszechmogący. Mimo to, jak za chwilę się okaże wcale w to nie wierzę... Widzę swój brak, a nie Jego moc.

Wydaje mi się, że Jezus mnie pyta: "co ty masz i co ty możesz, aby uczynić to czego pragnie Twoje serce" Trochę mi się chyba wydaje, że modlitwa to jakaś autoanaliza. Oczywiście jako człowiek, ze skóry i kości widzę fakty: nie mam czasu, środków, pomysłów, siły. Jezu ścianę widzę.

Uświadamiam sobie, że Filip, Andrzej i ja słyszymy pytanie Jezusa inaczej niż ono brzmi. Jezus nie pyta przecież co mamy i co możemy dać. On pyta mnie: gdzie możemy to dostać? Jednocześnie stoi przed uczniami i przede mną jako Ten, dla którego Niebiosa są otwarte, jako cudotwórca. I zaznacza nie jesteś z tym sama, razem działamy, mówi przecież "gdzie możemy". Uczniowie i ja jesteśmy skupieni na ziemskich sposobach załatwiania spraw, te cudowne o których słyszeliśmy i widzieliśmy, w tej konkretnej chwili, w naszym ludzkim mniemaniu nie są dostępne.

Jezus mówi mi dziś: Popatrz na mnie, jestem z Tobą i jestem Tym, który realnie może Ci pomóc, to nie bajka, Ja jestem, uwierz Mi. Twoje główkowanie są niczym wobec Mojej mocy - trwaj przy mnie, a twoje serce zadrży ze zdumienia gdy zadziałam, pozwól Mi na to, a zobaczysz, poczujesz i przeżyjesz cuda. Jestem źródłem Twojej mocy, miłości, wszelkiego dobra. Nie ma sensu abyś brała się za cokolwiek swoim ludzkim pojmowaniem. W modlitwie przyjmij Moje zaproszenie do tego abyśmy razem z niczego zrobili naddatek.

Za św. Faustyną powtarzam: "W Imieniu Jego moc moja", "Z Bogiem wszystko mogę", "Spocznij, Jezu, w sercu moim"
Amen

Marta
...

View on Facebook

1 month ago

Efraim Rodziny

Lubimy krótkie i treściwe formy, dlatego dziś dzielimy się z Wami linkiem do rozważań naszego duszpasterza o.Jarka!🔥

Zachęcamy serdecznie do odsłuchania pierwszych odcinków: 👉 bit.ly/drogi_milosierdzia 💛💛💛
...

View on Facebook